×

Śmieszne kawały dla dzieci 10 lat – porcja dobrego humoru!

Śmieszne kawały dla dzieci 10 lat – porcja dobrego humoru!

Rate this post

Szukasz idealnych dowcipów, które rozbawią Twoje dziecko w wieku 10 lat? Dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy zbiór żartów, które są śmieszne, sprytne i doskonale nadają się dla młodych odbiorców, gwarantując salwy śmiechu i wspólną zabawę.

Szkolne psoty i żarty

  • Jasio mówi do kolegi: – Ostatnio moja mama codziennie jeździ konno, żeby zrzucić trochę kilogramów. – I co, pomaga? – Tak. Koń schudł już 10 kilo.
  • Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
  • Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!

Zwierzęce figle i dowcipy

  • Co to jest: duże, czerwone i jak wchodzi, to aż miło? – Święty Mikołaj!
  • Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. – To jest kot – mówi Małgosia. – Bardzo dobrze. A to? – To jest piesek – odpowiada Krzyś. – Świetnie. A to? – pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: – Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. – Nienasycony buhaj?
  • Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi: – Twój nie ma skórki na końcu! – Byłem obrzezany. – Co to znaczy? – To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu. – Ile miałeś lat, jak to zrobili? – Moja mam mówi, że miałem dwa dni. – Bolało? – Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!
Podobny artykuł  Odkryj żarty dla dzieci śmieszne na każdy dzień!

Rodzinne historie z humorem

  • Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
  • – Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?! – To na sen. – Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?! – No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.
  • – Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecięcego – mówi kobieta w sklepie z dywanami. – A ile Pani ma dzieci? – Sześcioro. – To najpraktyczniejszy byłby asfalt…

Zagadki z dowcipem

  • Pani w szkole pyta Jasia: – Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid? – Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek? – Nie wiem – odpowiada nauczycielka. – To co mnie pani swoją bandą straszy?
  • – Wilkuuuu hyyppp… a dlaczeeeoggo… tyyy masz… rooogiii?! – Jak rany wstań już proszę! – Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!! – No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej! – Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!! – Jezu wstawaj już zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce!! Sanie czekają!!! To ja Rudolf!!!
  • Co to jest "nic"? – Pół litra na dwóch.

Krótkie i szybkie śmieszki

  • – Gdzie mieszkają łosie? – Na łosiedlu.
  • – Co to jest: czerwone, grube i jak wchodzi to sprawia przyjemność? – Święty Mikołaj.
  • Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta: – Czym będzie wyraz "chętnie" w zdaniu: "Uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach."? Zgłasza się Jasio: – Kłamstwem, panie profesorze!

Sprytne riposty i słowne gierki

  • Nauczycielka tłumaczy dzieciom: – Konkret – to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja – to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasio: – Konkret, to są moje majtki. – Bardzo dobrze. A abstrakcja? – Pani majtki.
  • Scenka rodzajowa w kościele: Już prawie koniec mszy, mały chłopczyk, tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kręci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem.W pewnym momencie rzuca: – Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
  • – Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów?! – dziwi się polonistka, oddając pracę domowa uczniowi. – Wcale nie jeden – odpowiada uczeń. Pomagali mi mama i tata.
Podobny artykuł  Najśmieszniejsze żarty dla dzieci – Gwarantowany Śmiech!

Zabawne sytuacje z życia wzięte

  • Wiecie dlaczego B.G. nazwał swoją firmę Microsoft? – To wie tylko jego żona.
  • Mama pyta się Jasia: – Jasiu dlaczego płaczesz? – Bo śniło mi się że szkoła się paliła. – Nie płacz to tylko sen! – Właśnie dlatego płaczę…
  • Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.

Przygody na wakacjach i wycieczkach

  • – Jaka rasa psów potrafi robić magiczne sztuczki? – Labrakadabrador.
  • – Jak nazywa się żona św. Mikołaja? – Merry Christmas.
  • – Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty? – Chyba żartujesz? – Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!
  • Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
  • – Jaka jest różnica między wczasami w górach a wczasami nad morzem? – W górach ceny są wysokie, a nad morzem – słone.
  • – Co mówi dżem, gdy się go otwiera? – „Dżem dobry”.

autor i redaktor serwisu remontujznami.com.pl , bloga poświęconego remontom, wykończeniom i renowacjom wnętrz. Z zamiłowania majsterkowicz, od lat angażujący się w różnorodne projekty – od drobnych przeróbek po kompleksowe remonty mieszkań. Na blogu dzieli się praktycznymi poradami, instrukcjami krok po kroku i sprawdzonymi technikami, aby każdy mógł poczuć się pewnie we własnym domu i samodzielnie realizować swoje pomysły.