Najlepsze żarty na Prima Aprilis w Szkole – rozśmiesz klasę!
Prima Aprilis to idealna okazja, by wprowadzić trochę śmiechu do szkolnych murów! Przygotowaliśmy dla Ciebie zbiór żartów, które rozbawią kolegów, nauczycieli, a nawet dyrektora. Pamiętaj tylko, by dowcipy były zawsze zabawne i nikogo nie raniły!
Żarty dla kolegów i koleżanek
- Mama tłumaczy Jasiowi: – Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! – A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
- Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
- Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
Psikusy dla nauczycieli – z przymrużeniem oka
- – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy? – Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał….
- W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
Dowcipy na lekcjach – jak to zrobić subtelnie?
- Nauczycielka w szkole pyta Jasia. – Jasiu, powiedz co mamy z gąski? – Smalec. – No dobrze Jasiu, ale co jeszcze? – Smalec. -Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce? – Dziurę. – A co jest w tej dziurze? – Pierze. – No to co mamy z gąski? – Smalec.
- Jasio chwali się koleżance: – Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka! – Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
- Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!
Krótkie kawały na przerwie
- Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta: – Czym będzie wyraz "chętnie" w zdaniu: "Uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach."? Zgłasza się Jasio: – Kłamstwem, panie profesorze!
- Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
- Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala: – Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszycy. Ci, co wiedzą prawą ręką, ci co nie wiedzą lewą…
Pomysły na rozśmieszenie całej klasy
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
- – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
Bezpieczne żarty primaaprilisowe – na co uważać?
- – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
- – Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia. – Bo nie mogę się obudzić na czas… – Nie masz budzika? – Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.
- Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał: "Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".
Żarty online i SMS-owe dla szkolnych znajomych
- Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.
- Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy… – wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta. – Co się stało? – Tam… nasz nauczyciel… – Wypadek?! – Nie… on nieprawidłowo zaparkował!
- Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
- Jasiu – pyta sie pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…


