×

Najlepsze żarty szkolne – Uśmiech na przerwie gwarantowany!

Najlepsze żarty szkolne – Uśmiech na przerwie gwarantowany!

Rate this post

Czy pamiętacie te czasy, gdy szkoła była miejscem nie tylko nauki, ale i niezapomnianych gagów? Przed Wami zbiór najlepszych dowcipów, które rozjaśnią każdą lekcję, nawet tę najbardziej nudną. Przygotujcie się na solidną dawkę humoru prosto ze szkolnych ławek!

Żarty o nauczycielach

  • – Jasio spóźniłeś się na lekcję, co masz na usprawiedliwienie? – Pewna pani zgubiła sto złotych. – I co, pomogłeś jej je znaleźć? – Nie stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!!
  • U dentysty mama prosi Jasia: – A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie "aaa", żeby pan doktor mógł wyjąc palce z twojej buzi.
  • Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.

Dowcipy o uczniach

  • Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
  • Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: – Dziesięć litrów benzyny, szybko! – Co jest? Pali się? – Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
  • Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…

Przygody Jasia w szkole

  • Pani od polskiego wywołuje Jasia do odpowiedzi: – Jasiu, podaj, proszę dwa zaimki. – Kto? Ja?! – Brawo Jasiu, piątka!
  • Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go: – Skąd masz te jabłka? Na to Jasiu: – Od sąsiada. – A on wie o tym? – pyta mama. – No pewnie, przecież mnie gonił!
  • Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.
Podobny artykuł  Śmieszne kawały dla dzieci 10 lat – porcja dobrego humoru!

Lekcje i klasówki na wesoło

  • – Jasiu, dlaczego wnosisz na paluszkach to wiadro z wodą do sypialni? – Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić…
  • Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał: "Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".
  • Z dzienniczków uczniowskich: Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy. Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu. Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag. Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag. Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.

Zabawne wpadki z życia szkolnego

  • – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy? – Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał….
  • Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy… – wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta. – Co się stało? – Tam… nasz nauczyciel… – Wypadek?! – Nie… on nieprawidłowo zaparkował!
  • – Jasiu jakie znasz środki piorące? – Pasek mojego taty!!

Humor zza dyrektorskiego biurka

  • Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
  • Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
  • Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Podobny artykuł  Żarty dla małych dzieci – śmieszne dowcipy dla każdego!

Przerwa i szkolne korytarze

  • – Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też? – Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!
  • Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego. – Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorośli, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem." Na to cienki głosik z tyłu sali: – A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje.
  • Do Jasia na basenie podchodzi ratownik: – Nie wolno sikać do basenu! – Ale wszyscy sikają do basenu! – broni się Jasio. – Być może – przyznaje ratownik – Ale nie z trampoliny!
  • Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
  • – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
  • Samouk – to taki, za którego lekcji nie odrabiają rodzice.
  • Na lekcji polskiego: – Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter? – Kiedy mamy słaby wzrok!
  • Delegacja nauczycieli przychodzi na spotkanie z ministrem. – Panie ministrze, my w ogóle nie mamy pieniędzy! – Trudno… Wchodźcie…
  • – Jasiu, jaką częścią mowy jest wyraz "nic"? – Czasownikiem. – ?! – Bo odpowiada na pytanie "Co robi?".

autor i redaktor serwisu remontujznami.com.pl , bloga poświęconego remontom, wykończeniom i renowacjom wnętrz. Z zamiłowania majsterkowicz, od lat angażujący się w różnorodne projekty – od drobnych przeróbek po kompleksowe remonty mieszkań. Na blogu dzieli się praktycznymi poradami, instrukcjami krok po kroku i sprawdzonymi technikami, aby każdy mógł poczuć się pewnie we własnym domu i samodzielnie realizować swoje pomysły.