Śmieszne żarty dla przedszkolaków – rozbaw malucha do łez!
Przygotowaliśmy zbiór dowcipów idealnych dla najmłodszych odbiorców. Te proste i radosne żarty sprawią, że buzie przedszkolaków rozjaśnią się uśmiechem. Czas na dawkę czystej radości i beztroskiej zabawy!
Żarty o zwierzątkach
- Jasiu rozmawia z ojcem: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
Dowcipy o jedzeniu i słodyczach
- Jasiu pisze list do ojca: – Kochany tato! Piszę do Ciebie powoli, bo wiem ze powoli czytasz…
- – Mamusiu, czy ty mnie kochasz? – Tak, bardzo. – To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
Śmieszne sytuacje w przedszkolu
- Jasio zza drzwi łazienki woła do mamy: – Mamo! Jaką koszulkę mam dzisiaj ubrać? – Z krótkim rękawkiem, a czemu pytasz? – Bo nie wiem dokąd mam umyć ręce…
- – Jasiu jakie znasz środki piorące? – Pasek mojego taty!!
Zabawne dialogi dla dzieci
- Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: – Co robisz?! – Kopię grób dla mojej złotej rybki. – Ale dlaczego aż taki duży?! – Bo jest w twoim pierd*lonym kocie!!!
- U dentysty mama prosi Jasia: – A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie "aaa", żeby pan doktor mógł wyjąc palce z twojej buzi.
Żarciki o Jasiu i Małgosi
- Nauczyciel języka polskiego pyta uczniów: – Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika "niedziela"? – Wakacje, proszę pani!
- Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
Proste dowcipy o rodzinie
- Jasio szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przyychodzi tu co rano. Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla pani".
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
Humor z placu zabaw
- Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
- Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
Dowcipy o zabawkach
- – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
- Jasio chwali się koleżance: – Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka! – Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
Rymowane żarty dla maluchów
- Podczas Świąt Jasio woła do mamy: – Mamo, mamo, choinka się pali! – Nie mówi się pali, tylko świeci – poucza go mama. – Mamo, mamo, firanki też się świecą!
- Nauczeciel – na początku i na końcu roku szkolnego.
- – Przeczytałeś trylogię Sienkiewicza? – To trza było przeczytać? – Tak, na dzisiaj. – Kurna, a ja przepisałem…
- – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
- Do Jasia na basenie podchodzi ratownik: – Nie wolno sikać do basenu! – Ale wszyscy sikają do basenu! – broni się Jasio. – Być może – przyznaje ratownik – Ale nie z trampoliny!
- Mama pyta się Jasia: – Jasiu dlaczego płaczesz? – Bo śniło mi się że szkoła się paliła. – Nie płacz to tylko sen! – Właśnie dlatego płaczę…
- Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.


