Żarty świąteczne dla dzieci – rozbawiamy na całego!
Przygotujcie się na dawkę śmiechu, która rozświetli nawet najbardziej pochmurny zimowy dzień! Zebraliśmy tutaj najzabawniejsze historie i anegdoty, idealne do opowiadania w gronie rodziny i przyjaciół. Gwarantujemy mnóstwo uśmiechów i poprawę nastroju wszystkim małym i dużym słuchaczom.
Mikołajowe perypetie
- Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
- Do Pinokia przyszedł Mikołaj. Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem: – O! …widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem. – Bo ja chciałem pieska albo kotka! – Niestety zabrakło! …inne dzieci też nie dostały. – Ale ja się boję tego bobra!
- W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
Choinkowe rozterki
- Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
- – Ile pompek potrafi zrobić Chuck Norris ? – Wszystkie.
- – Jasiu, dlaczego wnosisz na paluszkach to wiadro z wodą do sypialni? – Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić…
Prezenty i niespodzianki
- Dlaczego Mikołaj jest zawsze uśmiechnięty? Jako jedyny zna adresy wszystkich grzesznych dziewczynek ..
- Mama tłumaczy Jasiowi: – Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! – A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
- Jaka liczbę lesbijki lubią najbardziej? – 69…
Zimowe figle i psoty
- Co mówi kanapka do pijaka? – Zaraz wrócę…
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
- – Mamo… kup mi małpkę. Proszę! – A czym Ty ją będziesz karmił synku? – Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.
Wigilia na wesoło
- Na lekcji polskiego: – Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter? – Kiedy mamy słaby wzrok!
- Rozpaczliwie płaczącego syna pyta ojciec: – Dlaczego płaczesz synku? – Zgubiłem 10 zł, odpowiada syn. – Nie płacz, dam ci 10 zł Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz. – Co się stało synku? – pyta ojciec. – Gdybym nie zgubił tamtych 10 zł, to miałbym teraz 20 zł.
- Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: – Dziesięć litrów benzyny, szybko! – Co jest? Pali się? – Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Śnieg, bałwany i mróz
- Na przystanku autobusowym Jasio trąca w nogę starszego pana. – Czy pan lubi lizaki? – Nie. – To proszę go na chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
- W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta: – Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy? – Bo nie było łysej kredki.
- Jak zakończy się ostatni odcinek powieści radiowej "W Jezioranach"? – Popatrz, Maryś, na niebo. Jaki wielki grzyb…
Elfy i renifery
- – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
- Dziadek opowiada wnuczkowi: – A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet? – Jak to dziadku? W caaaałym Carrefourze?!
- Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
Świąteczne zwierzątka
- Co się otrzyma po skrzyżowaniu słonia z kangurem? Ogromne dziury w całej Australii.
- Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wannie. Dziewczynka dostrzega siusiaka i pyta chłopczyka: – Mogę dotknąć? Chłopczyk oburzony: – Nie ma mowy! Swojego już urwałaś!
- – Co się stanie z niebieskimi spodniami, kiedy wrzuci się je do Morza Czerwonego? – Będą mokre.
- Dwie małe dziewczynki stoją przy wadze. Jedna ostrzega koleżankę: – Nie wchodź na nią, od tego się płacze!


