Najśmieszniejsze żarty na świecie dla dzieci – śmiech gwarantowany
Przygotujcie się na dawkę czystej radości! Zebraliśmy dla Was najśmieszniejsze żarty, które rozbawią każde dziecko i niejednego dorosłego. Gotowi na salwy śmiechu?
Szkolne psoty i dowcipy
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
- – Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły? – Kolega z klasy, syn generała… – O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała!
Żarty o zwierzętach
- – Mamusiu, czy ty mnie kochasz? – Tak, bardzo. – To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
- – Nie za ciężkie? – Dam radę, tylko pomóż mi to obrócić w stronę szkoły!
Zabawne zagadki dla dzieci
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
- Jak można stracić na wadze? – Kupić wagę za sto tysięcy, a sprzedać za pięćdziesiąt…
Dowcipy o Jasiu
- Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie? – Ponieważ na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez 45 minut.
- Na religii ksiądz pyta Jasia: – Jasiu, gdzie mieszka Bóg? – W mojej łazience. – A dlaczego tak sądzisz? – Bo zawsze jak rano siedzę w łazience, to mama woła: – Boże, jeszcze tam siedzisz?
Humor z bajkowych krain
- Ojciec pyta syna: – Co robiliście dziś na matematyce? – Szukaliśmy wspólnego mianownika. – Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł…
- – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
Żarty o rodzicach i rodzeństwie
- – Czemu się z nią pokłóciłeś? – Poprosiła, żebym zgadł, ile ma lat. – No i? – Zgadłem.
- Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
Krótkie żarty na wesoło
- Mała Ania mówi: – Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt… – Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.
- – Czym różni się fortepian od słonia? – Fortepian można zasłonić, a słonia nie można zafortepianić.
Wesołe historyjki na dobranoc
- – Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecięcego – mówi kobieta w sklepie z dywanami. – A ile Pani ma dzieci? – Sześcioro. – To najpraktyczniejszy byłby asfalt…
- – Dziwne – mówi mąż do żony – ty masz niebieskie oczy, ja mam niebieskie oczy, a nasza córeczka ma piwne. Ciekawe po kim… – A co, może powiesz, że piwa nie pijesz?!
- Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
- – Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem? – Próbuje zobaczyć, jak wygląda gdy śpi.
- Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: – Co robisz?! – Kopię grób dla mojej złotej rybki. – Ale dlaczego aż taki duży?! – Bo jest w twoim pierd*lonym kocie!!!
- Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi: – Twój nie ma skórki na końcu! – Byłem obrzezany. – Co to znaczy? – To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu. – Ile miałeś lat, jak to zrobili? – Moja mam mówi, że miałem dwa dni. – Bolało? – Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!
- Co to jest: tańczy, śpiewa, recytuje, daje d… i gotuje? – Kolo Gospodyń Wiejskich.
- – Ech, ta 7B! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to nie oni! – Niech się pan tak nie denerwuje – uspokaja dyrektor – może to rzeczywiście ktoś z innej klasy.
- Przed szkoła, dwóch wyrostków: – Masz, pal. – Nie, ja nie palę. – No masz. – Nie no, naprawdę… – No masz, bo nauczyciel poczuje od ciebie wódkę.


