Uśmiech Gwarantowany! Najlepsze kawały dla dzieci dla każdego
Szukasz dawki śmiechu dla najmłodszych? Oto miejsce, gdzie znajdziesz mnóstwo zabawnych dowcipów, idealnych do opowiadania w gronie rodziny czy przyjaciół. Przygotujcie się na salwy śmiechu i radosne chwile z naszymi specjalnie wybranymi kawałami!
Kawały o Jasiu
- – Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem? – Próbuje zobaczyć, jak wygląda gdy śpi.
- – Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecięcego – mówi kobieta w sklepie z dywanami. – A ile Pani ma dzieci? – Sześcioro. – To najpraktyczniejszy byłby asfalt…
Szkolne żarty i psoty
- – Jak nazywa się żona św. Mikołaja? – Merry Christmas.
- Co to jest dziewica? – "Satyra na leniwych chłopów".
Zabawne historie o zwierzętach
- Dlaczego studenci w Warszawie podkopali się pod sejm? – Tez chcieli mieć piwnicę pod baranami.
- Czym się różni Syrenka od krowy ? – Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pójdzie.
Rodzinne dowcipy
- Dwie małe dziewczynki stoją przy wadze. Jedna ostrzega koleżankę: – Nie wchodź na nią, od tego się płacze!
- Jasio zza drzwi łazienki woła do mamy: – Mamo! Jaką koszulkę mam dzisiaj ubrać? – Z krótkim rękawkiem, a czemu pytasz? – Bo nie wiem dokąd mam umyć ręce…
Super krótkie śmieszki
- – Babciu, jak ci smakował cukierek? – Bardzo dobry. – Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował…
- Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. – To jest kot – mówi Małgosia. – Bardzo dobrze. A to? – To jest piesek – odpowiada Krzyś. – Świetnie. A to? – pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: – Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. – Nienasycony buhaj?
Żarty o zawodach
- Jasio poszedł z ojcem do cyrku. Podczas tresury słoni, pyta: – Tato, co to jest to długie, co zwisa słoniowi pod brzuchem? – To jest penis słonia, Jasiu. – Dziwne. Gdy rok temu byłem tu z mamą powiedziała, że to nic. – No cóż, synu, skoro mama ma takie wymagania…
- Babcie rozmawiają o swoich wnukach. – Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi. – Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki. – A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi: "Babciu, ale odlot!"
Śmieszne pytania z puentą
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
- – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
Kawały na poprawę humoru
- Na zakończenie roku szkolnego dyrektor zwraca się do uczniów. – Życzę wam przyjemnych wakacji, zdrowia i żebyście we wrześniu wrócili mądrzejsi. – Nawzajem – odpowiada młodzież.
- Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go: – Skąd masz te jabłka? Na to Jasiu: – Od sąsiada. – A on wie o tym? – pyta mama. – No pewnie, przecież mnie gonił!
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
- – Co to jest: czerwone, grube i jak wchodzi to sprawia przyjemność? – Święty Mikołaj.
- Romuś słyszał rodzinną legendę, że jego ojciec, dziadek, a nawet pradziadek w dniu swoich urodzin chodzili po pobliskim jeziorze, jak Jezus bez mała. Postanowiwszy przekonać się o jej prawdziwości w swoim przypadku, wypłynął w dniu swoich urodzin łódką na środek jeziora – przełożył nogi przez burtę … i omal się nie utopił. – Romuś – westchnęła babcia, kiedy go przywieziono do domu – twój ojciec i – świeć panie nad ich duszami – dziadek i pradziadek, urodzili się w styczniu, ty – w lipcu.
- Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
- Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI? Papa Ratzi
- Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi: – Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście? – Bo nie jadłyśmy od miesiąca! – Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!


