Kawały śmieszne dla dzieci: Dowcipy, które bawią!
Szukasz dawki śmiechu dla swoich pociech? Dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy kolekcję kawałów śmiesznych dla dzieci, które rozjaśnią każdy dzień i wywołają uśmiech na buzi każdego malucha. Gotowi na wspólną porcję dobrego humoru?
Żarty o zwierzętach
- Scenka rodzajowa w kościele: Już prawie koniec mszy, mały chłopczyk, tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kręci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem.W pewnym momencie rzuca: – Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
- Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
- – Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły? – Kolega z klasy, syn generała… – O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała!
Dowcipy o Jasiu i szkole
- Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi: – Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście? – Bo nie jadłyśmy od miesiąca! – Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
Zabawne historyjki rodzinne
- Jasio mówi do taty który ma 80 lat: – Tato mam dla ciebie dwie wiadomości,dobrą i złą. – Zacznij od dobrej. – Na twoje urodziny przyjdą striptizerki. – A zła? – Będą w twoim wieku.
- – Dlaczego kogut pieje przez całe życie? – Bo ma wiele żon i ani jednej teściowej.
- – Ile pompek potrafi zrobić Chuck Norris ? – Wszystkie.
Śmieszne pytania i odpowiedzi
- – Babciu, jak ci smakował cukierek? – Bardzo dobry. – Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował…
- Nauczycielka pyta dzieci: – Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią? – Rzepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jaś. – Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę. – Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.
- Nauczycielka pyta Jasia: – Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L. Jasiu na to: – Włodzimierz Lubańśki Nauczycielka: – Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin! Na to Jasiu: – Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
Krótkie kawały dla najmłodszych
- Na lekcji biologii pani pyta się Jasia: – Co to jest? – Szkielet. – Czego? – Zwierzęcia. – Ale jakiego?! – Nieżywego!
- – Jasiu, zachowujesz się jak prosię! – strofuje mama Jasia za zachowanie przy stole – wiesz, co to prosię? – Tak mamusiu – dziecko maciory.
- – Co mówi dżem, gdy się go otwiera? – „Dżem dobry”.
Wesołe żarty z podwórka
- Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie? – Ponieważ na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez 45 minut.
- Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!
- Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI? Papa Ratzi
Dowcipy o jedzeniu
- – Jaka jest różnica między komputerem a praniem? – Inaczej się zawiesza.
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
Bajkowe i magiczne dowcipy
- Jasiu – pyta sie pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…
- – Jasio, wstawaj, bo spóźnisz się do szkoły! – Oj, mamooo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję. – Musisz iść, synku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało? – Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią. – Daj spokój, Jasiu. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz. – Mamo, daj spokój. Podaj mi chociaż jeden ważny powód, dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły. – Jesteś jej dyrektorem.
- – Co się stanie z niebieskimi spodniami, kiedy wrzuci się je do Morza Czerwonego? – Będą mokre.
Rymowane żarty dla dzieci
- Nauczyciel języka polskiego pyta uczniów: – Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika "niedziela"? – Wakacje, proszę pani!
- A wiecie jaki jest najlepszy środek na łysienie? – Środek głowy…
- Jasiu pisze list do ojca: – Kochany tato! Piszę do Ciebie powoli, bo wiem ze powoli czytasz…


