Odkryj żarty dla dzieci śmieszne na każdy dzień!
Przygotowaliśmy specjalny kącik pełen uśmiechu, gdzie każdy mały odkrywca znajdzie coś dla siebie. Zanurz się w świecie, w którym śmiech jest najlepszym lekarstwem na nudę, a każda zagadka słowna to zapowiedź dobrej zabawy. Gotowi na dawkę pozytywnej energii i mnóstwo radości?
Żarty o zwierzętach
- Jasio chwali się koleżance: – Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka! – Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
- – Dzień dobry sąsiedzie! Jak tam wasz chłopczyk? – Dziękuję, wszystko w porządku. Narzekamy tylko na brak snu. Czujemy się z tego tytułu dość podle. – A jak Natasza? – Natasza to ja! Wania wygląda jeszcze gorzej…
- – W jakie dni pokrzywy nie parzą? – W nieparzyste.
Szkolne psikusy
- Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: – Dziesięć litrów benzyny, szybko! – Co jest? Pali się? – Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
- Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek – aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła: – Dostałem piątkę z matmy! Aparat: – Piiip! Mama strofuje synka: – Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki! Aparat: – Piiip! Ojciec dodaje: – Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły… Aparat: – Piiip!
- Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie? – Ponieważ na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez 45 minut.
Rodzinne perypetie
- Co to jest: duże, czerwone i jak wchodzi, to aż miło? – Święty Mikołaj!
- – Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? – pyta nauczyciel. – Panie psorze, myślę, że jednak Chiny. – A na jakiej podstawie tak twierdzisz? – Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.
- Czym różni się uczeń dobry od złego? Złego leją rodzice, dobrego – koledzy.
Śmieszne zagadki
- Na lekcji biologii pani pyta się Jasia: – Co to jest? – Szkielet. – Czego? – Zwierzęcia. – Ale jakiego?! – Nieżywego!
- – Jak nazywa się lekarz , który leczy pandy? – Pandoktor.
- – Jak nazywają się takie same drzewa? – Klony.
Dowcipy o jedzeniu
- Żarty dla dzieci: morze, warzywo, lustro
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
- Co to jest medycyna? – Jest to nauka, która pomaga choremu znaleźć się na tamtym świecie…
Nonsensowne historie
- – Co mówi informatyk po ślubie? – „Pobieranie zakończone”.
- – Tatusiu widziałem jak nasz sąsiad gonił ruszający z przystanku autobus… – I co? – Poszczułem go naszym Burkiem i zdążył…
- Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI? Papa Ratzi
Bardzo krótkie żarty
- Jaka liczbę lesbijki lubią najbardziej? – 69…
- Jasio zza drzwi łazienki woła do mamy: – Mamo! Jaką koszulkę mam dzisiaj ubrać? – Z krótkim rękawkiem, a czemu pytasz? – Bo nie wiem dokąd mam umyć ręce…
- Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
Jasiu w akcji
- Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał na Jasia kartce: IDIOTA. Jasio spogląda na kartkę i po chwili mówi: – Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę, a pan się tylko podpisał.
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
- Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: – Co robisz?! – Kopię grób dla mojej złotej rybki. – Ale dlaczego aż taki duży?! – Bo jest w twoim pierd*lonym kocie!!!
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!


