×

Żarty śmieszne dla dzieci – kolekcja na dobry humor!

Żarty śmieszne dla dzieci – kolekcja na dobry humor!

Rate this post

Szukasz sposobu na rozweselenie najmłodszych? Dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy zbiór żartów, które rozbawią każde dziecko i wprowadzą pogodny nastrój. Zapraszamy do wspólnej zabawy pełnej śmiechu!

Żarty o zwierzętach

  • Do Jasia na basenie podchodzi ratownik: – Nie wolno sikać do basenu! – Ale wszyscy sikają do basenu! – broni się Jasio. – Być może – przyznaje ratownik – Ale nie z trampoliny!
  • – Co mówi informatyk po ślubie? – „Pobieranie zakończone”.
  • – Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia. – Bo nie mogę się obudzić na czas… – Nie masz budzika? – Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.

Dowcipy ze szkoły

  • – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
  • – Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły? – Kolega z klasy, syn generała… – O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała!
  • – Wilkuuuu hyyppp… a dlaczeeeoggo… tyyy masz… rooogiii?! – Jak rany wstań już proszę! – Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!! – No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej! – Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!! – Jezu wstawaj już zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce!! Sanie czekają!!! To ja Rudolf!!!

Śmieszne sytuacje w domu

  • Na religii ksiądz pyta Jasia: – Jasiu, gdzie mieszka Bóg? – W mojej łazience. – A dlaczego tak sądzisz? – Bo zawsze jak rano siedzę w łazience, to mama woła: – Boże, jeszcze tam siedzisz?
  • Jasio mówi do kolegi: – Ostatnio moja mama codziennie jeździ konno, żeby zrzucić trochę kilogramów. – I co, pomaga? – Tak. Koń schudł już 10 kilo.
  • Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
Podobny artykuł  Żarty świąteczne dla dzieci – rozbawiamy na całego!

Zagadki dla małych bystrzaków

  • Kłóci się mąż z żoną. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o wszystko, krzyczy… W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem: – Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja. – Jak to? – Może by częściej z prezentami w świat wyjeżdżał…
  • Rozmawia Jasio z kolegą: – Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki…
  • Jasio chwali się koleżance: – Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka! – Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!

Bajkowe dowcipy

  • Nauczycielka pyta dzieci: – Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią? – Rzepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jaś. – Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę. – Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.
  • Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro: – Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu. Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi: – Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód! – A włosy? – Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy! – O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę…
  • – Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką twą a moją siostrą, jedziemy do babci Gandzi? Zadumał się ojciec i odrzekł: – A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią? I odpowiedział mu junior: – No babcię Marysię…

Zabawne pytania i odpowiedzi

  • Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami, i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest – więc decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta: – Co będzie na kolację? – Zobaczysz. Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą. – No dobra – mówi ojciec – dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama. – Jemy dupka!!! – wykrzyknęła córka.
  • Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wannie. Dziewczynka dostrzega siusiaka i pyta chłopczyka: – Mogę dotknąć? Chłopczyk oburzony: – Nie ma mowy! Swojego już urwałaś!
  • – Nie za ciężkie? – Dam radę, tylko pomóż mi to obrócić w stronę szkoły!
Podobny artykuł  Kawały śmieszne dla dzieci: Dowcipy, które bawią!

Psoty i wygłupy

  • Co można ściągnąć z nagiej sekretarki? – Nagiego dyrektora.
  • Co to jest "nic"? – Pół litra na dwóch.
  • Szkolna pani psycholog mówi do kobiety na wywiadówce: – Pani syn ma kompleks Edypa. – Kompleks, nie kompleks – ważne, żeby mamunię kochał!

Żarty o rodzeństwie

  • A wiecie jaki jest najlepszy środek na łysienie? – Środek głowy…
  • Rozpaczliwie płaczącego syna pyta ojciec: – Dlaczego płaczesz synku? – Zgubiłem 10 zł, odpowiada syn. – Nie płacz, dam ci 10 zł Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz. – Co się stało synku? – pyta ojciec. – Gdybym nie zgubił tamtych 10 zł, to miałbym teraz 20 zł.
  • Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
  • Podczas Świąt Jasio woła do mamy: – Mamo, mamo, choinka się pali! – Nie mówi się pali, tylko świeci – poucza go mama. – Mamo, mamo, firanki też się świecą!
  • Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.

autor i redaktor serwisu remontujznami.com.pl , bloga poświęconego remontom, wykończeniom i renowacjom wnętrz. Z zamiłowania majsterkowicz, od lat angażujący się w różnorodne projekty – od drobnych przeróbek po kompleksowe remonty mieszkań. Na blogu dzieli się praktycznymi poradami, instrukcjami krok po kroku i sprawdzonymi technikami, aby każdy mógł poczuć się pewnie we własnym domu i samodzielnie realizować swoje pomysły.